dom
Dodane przez Arecki dnia Marzec 18 2017 19:36:17
Nie murować ścian pod sam dach. Jak potem zachować ciągłości izolacji cieplnej ścian i dachu ?

-Warto pomyśleć o podbitce już na etapie wykonywania więźby (cieśle szlifują krokwie wystające poza ściany, a dekarz maluje i przybija podbitkę (wychodzi taniej, solidniej i ładniej)(jeśli ma być malowane na jasny, półkryjący kolor – konieczna impregnacja więźby bezbarwnym preparatem)

-komin wystający ponad dach z cegły klinkierowej pełnej (droższa ale długowieczna)

-pomyślcie o cyrkulacji ciepłej wody. Czekanie aż doleci ciepła jest denerwujące.

-Sprawdzać kąty proste (podczas murowania i tynkowania)
Przed tynkowaniem sprawdź kąty (90 stopni) w łazience i kuchni (tam gdzie będzie wanna narożnikowa, brodzik, blat kuchenny, szafa wnekowa itp.). Jeśli nie ma kątów prostych to niech tynkarze poprawią! Ja nie sprawdziłem i mam wszędzie krzywo.

-Uważać na uproszczenia murarzy -jeśli już to je konsultować z kierownikiem budowy.
Choć u mnie cieśla sam zaproponował dwie poprawki. Dołożył płatwie, i zasugerował zamianę słupa drewnianego w ścianie, na samą ścianę. Kierownik budowy zaakceptował i jest znacznie lepiej.

-Drzwi balkonowe/tarasowe i wejściowe muszą być zamontowane tak żeby przestrzeń pod nimi można było wypełnić styropianem
poczytać:

-Przy wentylacji mechanicznej zrobić jeden mały wymiana uszkodzonej rury kanalizacyjnej wyciąg z wnętrza szafki z koszem na śmieci (jest to jedno z bardziej śmierdzących miejsc w domu)

-Wylewki końcowe robić przez ekipę która ci zagwarantuje 2mm różnicy na 2m – zapisać to w umowie – płacić dopiero po 2 dniach po sprawdzeniu poziomów (dwumetrową poziomicą)
Rozszerzona zawartość newsa
Nie wdawaj się w koleżeńską dyskusję z fachowcami, trzymaj dystans i poproś kogoś obeznanego w temacie, aby ocenił wykonaną pracę, ale jeszcze przed jej zakończeniem! Wszystko zgoda z ale cały czas jak miałbym robić jeszcze raz to zrobiłbym garaż połączony z domem. Też słyszałem te opinie o śmierdzącej benzynie czy innych olejach. Ja mam w garażu benzynę, olej silnikowy, kilka lakierów, farb i płyn do spryskiwacza. I nic mi w domu nie śmierdzi. Oczywiście wszystkie pojemniki, butelki Link są pozamykane i pozakręcane To że mi nie śmierdzi to mało bo ja mam powiedzmy niezbyt wyczulone powonienie. Ale to że nie śmierdzi mojej żonie to już wiele znaczy bo ona wyczuwa wszystko. Ponad dwa lata mieszkamy, samochód w garażu (poza latem) i nic się jeszcze żona nie skarżyła na jakieś zapachy. A wygoda garażu w bryle budynku wielka dlatego zawsze będę polecał to rozwiązanie.
100zł za rzeczową ocenę, to jest pikuś przy kosztach sięgających paru tysięcy, np. za położenie płytek, tudzież zrobienia elektryki, czy hydrauliki.